Wednesday, 19 August 2015

Tunezja - moja mała podróż / Tunisia - my little journey

Czy warto odwiedzić Tunezję? Co ciekawego można tam zobaczyć? Czego można się spodziewać podczas pobytu w tym kraju? Zapraszam do lektury :)

Is it worth to visit Tunisia? What's interesting there? What can you expect during your stay in this country? The answers to these and other questions can be found in this post. Feel free to read :)



♥♥♥

Pierwszą rzeczą o jakiej musimy pamiętać udając się do Tunezji, jest to, iż kraj ten jest krajem arabskim,więc jeśli mamy jakiekolwiek zastrzeżenia co do ludzi tego pochodzenia warto ten wyjazd ponownie przemyśleć. Oczywiście na chwilę obecną lepiej zostać w domu ze względu na sytuację tam panującą, ale gdy wszystko się uspokoi, serdecznie polecam ten kraj jako cel podróży. Osobiście udało mi się polecieć do Tunezji i przywiozłam z tego wyjazdu wiele pozytywnych wspomnień. Wyjazd ten odbył się co prawda już jakiś czas temu, ale postanowiłam wykorzystać moje doświadczenia związane z tym krajem, i przybliżyć Wam nieco jego kulturę.
Oczywiście językiem oficjalnym jest język arabski, ale spokojnie, nawet jeśli nie władasz tym językiem wciąż możesz porozumiewać się w języku francuskim, angielskim lub włoskim. Z doświadczenia wiem, że w języku niemieckim również można się dogadać.
W Tunezji możemy znaleźć aż osiem miejsc, które zostały wpisane do listy światowego dziedzictwa UNESCO. Między innymi pozostałości miasta punickiego i rzymskiego w Kartaginie, amfiteatr w Al-Dżamm, czy ruiny rzymskiego miasta Dougga.
Transport i łączność w Tunezji również są dość rozbudowane bowiem posiada ona zarówno wiele portów morskich jak i dobrze rozmieszczonych portów lotniczych co zdecydowanie ułatwia podróżowanie do różnych zakątków Tunezji.
Jakie miejsca jeszcze warto odwiedzić podczas swojego pobytu w tym kraju? Gorąco polecam wybrać się na Saharę, muszę przyznać, że jest to bardzo ciekawe doświadczenie, ale trzeba pamiętać aby uzbroić się w zapas wody. Ja udałam się na Saharę wraz ze zorganizowaną grupą. Na pustynię dotarliśmy w samo południe, co zdecydowanie było uciążliwe dla organizmu. Na miejscu zostaliśmy wyposażeni w specjalne narzuty na ciało oraz turban na głowę. Tak pozawijani byliśmy gotowi na przejażdżkę. Przyprowadzono wielbłądy. Szczerze mówiąc dopiero gdy je zobaczyłam uświadomiłam sobie, że tak naprawdę to ja panicznie boję się, że spadnę. Gdy zaczęłam się wdrapywać na mój nowy środek transportu, ten postanowił utrudnić mi zadanie i zaczął się podnosić. Gdy opiekunowie uspokoili wielbłądy, nasza karawana mogła ruszyć. Po przejechaniu sporego kawałka, zauważyłam, że za nami podążają jeźdźcy na koniach, początkowo się przestraszyłam, bo wyglądali nieciekawie, lecz przewodniczka poinformowała nas, że odgrywają oni rolę rozbójników napadających na karawanę aby zobrazować nam jak to zwykle wyglądało. Gdy zatrzymaliśmy się na postój i moje stopy dotknęły piasku, poczułam się jak w niebie, bowiem piasek tam jest niewiarygodnie miękki, delikatny i oczywiście gorący :D Moim zdaniem przeżycie nie do opisania. Trzeba przyznać, że ów pustynia ma swój niezaprzeczalny urok, i każdemu kto leci do Afryki zdecydowanie polecam się tam udać.
Jakie jeszcze miejsce jest godne odwiedzenia? Wszystkim fanom filmu „Star Wars” polecam udać się do miejsca w którym kręcono ów film, a mowa o miejscowości Tatawin, w której odbywały się zdjęcia Planety Tatooine (Gwiezdne wojny część I – Mroczne widmo). Również udało mi się odwiedzić to miejsce, ale wydaje mi się, że nie przemówiło do mnie tak mocno jak do fanów filmu. Oczywiście było ładne samo w sobie i robiło wrażenie, że coś takiego może być zrobionego w skale ale myślę, że to miejsce miało bardziej znaczenie symboliczne.
Kolejnym miejsce jakie udało mi się zwiedzić podczas mojego pobytu w Tunezji była Matmata znajdująca się w rejonie gór Dżebel. Co można tam zobaczyć? W miejscowości tej znajdują się wydrążone w skałach domostwa TROGLODYTÓW, które chętnie są udostępnianie turystom. Jednym z najważniejszych elementów takich gospodarstw są GHOFAS, czyli kilkukondygnacyjne spichlerze obronne. Mieszkańców takich domostw nazywamy BERBERAMI. Gdy dotarliśmy na miejsce powitała Nas bardzo urocza starsza kobieta. Oprowadziła Nas po swoim domu i poczęstowała pieczywem z oliwą i niezwykle słodką herbatą miętową, co jest uważane za tunezyjski specjał.
Ostatnią atrakcją jaką udało mi się „zaliczyć” będąc w Tunezji była WYSPA FLAMINGÓW. Jest to maleńka wysepka na północ od Djerby, a nazwana została tak ze względu na zimujące tam zwierzęta. W porze letniej jest tam bardzo dużo krabów i meduz.


Teraz zapraszam na fotorelację z owego wyjazdu :) 

♥♥♥

First thing that you need to remember, when you are planning your trip to Tunisia is that this country is an Arab country, so if you have any problem with that, you should definitely rethink this idea. Of course at the moment, it's better to stay at home because of situation prevailing there, but when everything calms down, I would recommend to go there :)
Personally I was able to fly to Tunisia and I brought many positive memories from this trip. Maybe because I like interculturalism.
My visit there took place some time ago, but I decided to use my experience, and desciribe how it all looks to me.
Of course the official language in Tunisia is Arabic, but even if you can't speak this language, you can still communicate in French, English or Italian. I know from experience that in German also get along.
In Tunisia we can find eight places  that were enetered to the UNESCO World Heritage List. Among them are the remains of Punic and Roman city in Cathage, amphitheater in El Djem, and the ruins of the Roman city of Dougga.
Transport and communication in Tunisia is also quite extensive, because it has both a lot of seaports and well-placed airports which definitely makes it easier to travel to many different parts of Tunisia.
What places are worth to visit during your stay there? I highly recommend to pick up on the Sahara, I must admit that this is a very interesting experience, but you must to remember to arm yourself with a supply of water. I went there with an organized group. We arrived on desert at noon, which definitely was a pain to the body. We were equipped with a special covers body and a turban. Guardian brought camels. To be honest, when I saw them I realized that I'm afraid that I will fall. When I started to climb on my new conveyance, he decide to complicate the task and he started to rise up. When caregivers calmed down camels, our caravan could start. After riding a sizeable piece, I noticed that someone follow us. I was frightened, because they look a little dull, but the tour guide informed us that they act as a robbers attacking on caravan to show us how it usually looked like.
When we stopped for a layover, and my feet touched the sand, I felt like in heaven, because there the sand is incredibly soft, so delicate and of course hot :D In my opinion it's indescribable experience. I have to admit that this desert has undeniable charm, and anyone who goes to Africa should definitely visit this place.
Which another place is worth visiting? To all fans of the movie „Star Wars” I recommend to go to a place where this film was shot, and I'm writing about Tatauoine village, which held photos of Planet Tatooine (Stars Wars part I - The Phantom Menace). I was able to visit this place also, but it seems to me not that incredible as for movie fans I think. Of course this place was incredible in itself and made impression that something like that can be captured in rock, but I think this place is more symbolic.
Another place which I managed to visit during my stay in Tunisia was Matmata.
Matmata is located in the mountain Jebel. What can you see there? The town has a hollow in the rocks Troglodytes dwellings that are willing to share the tourists. One of the most important elemenet of such a farms are GHOFAS – granaries of defensive. Residents of these houses are called BERBERS. When we got there, we were greeted by a very charming lady. She showed us around her home and offered us bread with olive oil and a very sweet mint tea, which is cnsidered as a Tunisian specialty.
The last attraction I have been able to „pass” while I was in Tunisia, was the island of flamingos. It's a tiny island in the north of Djerba, and was named after hibernating animals there. In the summer there a lot of crabs and jellyfish.
Now let's take a look at the photostory from that trip :) 

Pozostałości miasta punickiego w Kartaginie/The remains of Punic city in Cathage
( http://www.celwpodrozy.pl/2013/12/wzgorze-byrsa-oraz-termy-antoniusza-piusa-czyli-co-zostalo-z-dawnej-kartaginy.html)

Amfiteatr w Al-Dżamm/ The Amphitheater in El Djem
http://archeolog.pl/niezwykly-amfiteatr-w-al-dzamm/)

Ruiny rzymskiego miasta Dougga/ The ruins of the Roman city of Dougga
( fot. Artur Turyna www.tunezja.turyna.com)












Dom w skale zamieszkany przez Berberów / Berber's house













  Kawiarnia w Duoz / Café in Douz

 Sahara

 Nasze stroje podczas wycieczki na Saharę / Our costumes from Sahara



Hotel Sidi Driss (w nim nakręcono sceny do "Star Wars")
 Sidi Driss Hotel (it held photoshoots for "Star Wars")














 Djerba

No comments:

Post a Comment