Cześć, moi drodzy czytelnicy, to już prawie 2 tygodnie minęły od publikacji ostatniego postu. Może nie wszyscy z Was wiedzą, że jestem w związku. Więc dzisiaj mam zamiar opowiedzieć Wam naszą krótką historię, Pozwólcie, że zacznę od samego początku. Zapraszam do lektury ;)
♥♥♥
Jeśli mieliście okazję czytać mojego ostatniego posta, to wiecie, że nie jestem już singielką. Poznaliśmy się 28-go listopada 2015r. na stronie zwanej "interpals". Od samego początku się polubiliśmy. Z dnia na dzień nasze wiadomości stawały się coraz dłuższe, a tematy coraz poważniejsze. Po krótkim czasie poczuliśmy miętę, i zaczęliśmy planować nasze wspólne spotkanie. Tak więc od 2-go stycznia br. jesteśmy oficjalnie parą. Wtedy wiedzieliśmy już, że Spencer wybiera się na kurs języka niemieckiego więc możemy spotkać się w bardzo krótkim czasie. I tak właśnie zrobiliśmy, kilka dni przed rozpoczęciem jego kursu, przyjechał do mojego miasta mnie odwiedzić.
Spędziliśmy ze sobą tylko weekend, ale muszę przyznać, że był to jeden z lepszych weekendów. Innym razem pojechaliśmy do Krakowa, co prawda nie mieliśmy zbyt dużo czasu na zwiedzanie, bo był to ostatni dzień Jego pobytu w Polsce, a dotarliśmy do Krakowa wieczorem (rano miał wylot) ale i tak uważam ów wyjazd za udany ( krótką relację z tego wypadu, jak i recenzję restauracji w której byliśmy możecie znaleźć w ostatnim poście YOUMIKO SUSHI).
Niedługo to ja wybieram się do Niemiec, gdzie aktualnie studiuje mój chłopak. Zapowiada się fajna wycieczka ^^ Cieszę się, że w dzisiejszej dobie internetu miałam okazję spotkać kogoś takiego jak On. Tym razem On również przygotował naszą krótką historię, ale z Jego perspektywy (też chciał w jakiś sposób mieć swój udział w kreowaniu tego bloga a więc ma):
"Powiedziałbym, że spotkaliśmy się totalnie przypadkowo. Na początku powodem dla którego zaczęliśmy używać interpals, była chęć znalezienia partnera językowego, z którym moglibyśmy doskonalić nasze umiejętności w językach którymi się chwilowo zajmowaliśmy. Ale po długich poszukiwaniach nie znalazłem nikogo, kto mógłby być wystarczająco dobry, ale przypadkowo poznałem Patty. Odwiedziła ona mój profil, i zostawiła komentarz, tak więc zaczęła się nasza pierwsza rozmowa. Zaczęliśmy czasem rozmawiać, zaczęło się od krótkich a kończyło na długich wiadomościach. Osobiście nie mogłem się doczekać kiedy przeczytam od niej wiadomość i będę mógł odpisać. Muszę przyznać, że Patty jest bardzo gadatliwa :D Rozmawialiśmy o wszystkim, nawet o sekretach które skrywaliśmy przed światłem dziennym przez wiele lat, mimo, że nie znaliśmy się jakoś bardzo długo, ale byliśmy zżyci jak przyjaciele, którzy znają się od lat. Każdego dnia spędzaliśmy większość czasu na interpals, a po jakimś czasie przenieśliśmy się na whatsapp, i kontynuowaliśmy naszą rozmowę do dziś dnia. Czas leciał, a my tydzień temu świętowaliśmy nasz setny dzień w związku. Oczywiście jest to bardzo trudne zaczął związek na odległość, ponieważ nie widzimy się zbyt często, a gdy zaczynaliśmy to wszystko nawet nie widzieliśmy się w prawdziwym świecie. Ale gdy tylko mam wolne jadę do Opola spotkać ukochaną chociaż na weekend, mimo iż nie jest to dużo czasu, bardzo doceniamy ten czas. Na początku mieliśmy 7-mio godzinną różnicę czasu, co sprawiało, że wszystko było trudniejsze, ale na chwilę obecną przebywamy w tej samej strefie czasowej i w końcu możemy chodzić spać prawie o tej samej godzinie >.< Nasze pierwsze spotkanie wypadło na 18-go lutego br. Dotarłem do Niemiec, po długim locie z Hong Kongu postanowiłem polecieć do Polski, do Opola dojechałem pociągiem. Przed poznaniem Patty nawet nie wiedziałem gdzie jest Opola, a teraz to miejsce stało się moim ulubionym miastem w Europie. Wiecie dlaczego? Bo mają najlepsze naleśniki na świecie!! :D Ale oczywiście głównym i najważniejszym powodem jest moja kochana Patty."
Na początku byliśmy rozdzieleni przez 9000 km (5539 mil), teraz dzieli nas jedynie 855 km (530 mil) co jest ogromną różnicą, ale niedługo nie będzie żadnego "cześć" ani "narazie" zostanie tylko "dzień dobry" i "dobranoc".











No comments:
Post a Comment