W ciągu ostatnich kilku miesięcy w moim życiu wydarzyło się wiele różnych tych mniej lub bardziej ciekawych rzeczy. Jedną z fajniejszych rzeczy które wydarzyły się w ubiegłym czasie był pobyt z moim chłopakiem w Krakowie. Był to właściwie tylko krótki pobyt, no ale zawsze ;) Myślę, że każdy kto ma zamiar odwiedzić nowe miejsce, będzie również szukał miejsca w którym można przepysznie zjeść. Tak się stało również w moim przypadku. Zapraszam do lektury ;)
♥♥♥
Po kilku godzinach jazdy do naszej destynacji, w końcu dotarliśmy do upragnionego Krakowa. Jak przystało na porządnych smutnych grubasów, zaczęliśmy szukać czegoś do jedzenia (kiedy ma się chłopaka, który wsuwa jak wieloryb to niestety trzeba szukać jedzenia dość często). Tak więc po niedługim czasie znalazł on bowiem mały Sushi Bar zwany Youmiko Sushi na Tripadvisor, no i strasznie się na niego napalił, więc postanowiliśmy pójść na spacer i poszukać miejsca jego zbawiennego posiłku.
Prawdę mówiąc jest to dość trudne, żeby w krótkim czasie znaleźć owe miejsce, gdyż jest ono dość daleko od dworca, gdzieś w malutkich uliczkach, zwłaszcza gdy szuka się w środku nocy (a osoba towarzysząca jest ciapą), ale na szczęście finalnie znaleźliśmy upragnione miejsce.
Muszę przyznać, że gdy weszliśmy do środka, byłam zaskoczona wnętrzem. Nie jest to typowe azjatycko wyglądające miejsce, zdecydowanie różni się od tych do których zwykłam chodzić. Jest to bardziej mały bar,który sprawia, że czujesz się jak w filmie. Można tam posłuchać relaksującej muzyki, spędzić trochę czasu w fajnej atmosferze, w miejscu które zdecydowanie ma TO COŚ, ma ten klimat. Dodatkowo, niektórych możliwość posłuchania ludzi mówiących ciągle po angielsku może być również sprawić, że poczujemy się przyjemnie, lub sprawić, że przez chwile poczujemy się jakbyśmy wyjechali z Polski i znaleźli się gdzieś w Londynie. Gdy zajęliśmy nasze miejsca, młody blondyn z szerokim uśmiechem na twarzy przyniósł nam menu. Kiedy zorientował się, że przyszłam z obcokrajowcem od razu zaczął rozmowę po angielsku.
Krótko po złożeniu zamówienia, mężczyzna zaczął przynosić nam nasze jedzenie. Muszę przyznać, że nawet wygląd robił wrażenie. Ale kiedy już spróbowaliśmy naszego sushi, poczułam się jakbym miała maleńki kawałeczek nieba w ustach. To było pyszne ♥ więcej niż pyszne... nie do opisania. Nie jestem fanką surowej ryby, więc zwykle zamawiam sushi złożone wyłącznie z warzyw, jednak tym razem po namowach mojego chłopaka spróbowałam sushi, które on zamówił i muszę przyznać, ze chyba zakochałam się w surowej rybie.
Jedzenie tam różni się trochę od tradycyjnego sushi, bowiem króluje tam kuchnia fusion, czyli nic innego jak łączenie tradycyjnego sposobu robienia sushi z nowymi, ciekawymi wariacjami smaku, aby finalnie stworzyć niesamowite kombinacje. Stosowanie tej metody w tym przypadku zdecydowanie zdaje egzamin.
Ich popisowym sushi jest tzw. "torcik" lub po prostu "salmon cake", który jest zrobiony z klejącego ryżu, łososia jako dolnej partii, i posiekanego łososia zmieszanego z pikantnym sosem z sezamem na górze, co sprawia, że sushi jest niezwykle wyborne. Do zrobienia tego sushi jak już wspomniałam został użyty ostry chiński sos z dodatkiem sezamu, co sprawia, że smak nie jest tak mocny jak po użyciu wasabi (ale oczywiście wersję z wasabi również można otrzymać).
Jeśli chodzi o obsługę, to naprawdę jest ona na wysokim poziomie, pracownicy sukcesywnie starają się stworzyć najlepszy klimat jaki tylko potrafią. Całe twoje zamówienie nie będzie serwowane na raz, chyba, że o to poprosisz. Obsługa będzie serwować robione na bieżąco sushi krok po kroku np. zamówisz zestaw, który zawiera 2 kawałki hosomaki, 2 kawałki nigiri itd. więc najpierw zostaną zaserwowane hosomaki, i oczywiście zostanie ci wyjaśnione co będziesz teraz próbował, i co ten rodzaj sushi zawiera.
Myślę, że każdy który lubi sushi powinien się tam zdecydowanie udać, więc jeśli jesteś w Krakowie, nie myśl dużo - Youmiko Sushi jest świetnym pomysłem na przekąskę, obiad, kolację czy inny posiłek w ciągu dnia.
Jeśli chodzi o ceny, bo domyślam się, że i ten aspekt Cię interesuje - to muszę przyznać, że są bardzo dobre jak na ceny sushi, wręcz powiedziałabym mocno konkurencyjne. (więc zamówiliśmy jeden zestaw z 15 kawałkami sushi, 2 torciki, 2 gunkan maki i 2 zielone herbaty, co kosztowało jedyne 79pln (ok. 18.39 euro) szef dał nam nawet 2 gunkan maki jako prezent)
Tak więc moi kochani smakosze sushi zdecydowanie polecam Wam odwiedzić ten lokal, bo naprawdę warto, nie sądzę abyście pożałowali tej decyzji, a co więcej będziecie chcieli tam wracać w nieskończoność.
Oprócz "torcika" możecie zauważyć tu gunkan maki z zieloną fasolą
Popisowy specjał - "Torcik"
Nigiri
Futomaki
Gunkan maki ze szpinakiem
Osobiście zakochałam się w tych maluchach
Temaki
Po więcej informacji odwiedź ---> YOUMIKO SUSHI
*Niektóre zdjęcia są z internetu, gdyż nie planowaliśmy zrobić tego posta, więc nie robiliśmy wielu zdjęć.















No comments:
Post a Comment